stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nie ma in vitro bez eugeniki

"Diagnoza przedimplantacyjna — zawsze wiążąca się ze sztucznym zapłodnieniem, już samym w sobie w istocie niegodziwym — ma na celu faktycznie jakościową selekcję embrionów wraz z ich niszczeniem, która jawi się jako wczesne działanie aborcyjne. " Za: Dignitas Personae.  Przyjęta przez parlament ustawa z 25 czerwca 2015 dopuszcza działania eugeniczne, na które nie może być moralnej zgody.

Pokazujemy prawdę o in vitro

"Chrześcijanin musi troszczyć się o prawdę. Dlatego jego zadaniem jest też demaskowanie kłamstw, wśród których szczególnie wiele szkody czynią sugestie, jakoby zapłodnienie pozaustrojowe było leczeniem niepłodności. Ono niczego nie leczy – niepłodni takimi pozostają, a „wyprodukowanie” dziecka powierzają obcym."  Za: "O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek".

In vitro - biznes na poniżaniu małżeństw

Kwestia najmniej fundamentalna, chociaż także ważna, to sprawa godności przyszłych rodziców. "Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że procedury in vitro bardzo mocno naruszają intymność, która normalnie towarzyszy rodzicom powołującym potomstwo do życia. Wieloma małżeństwami po tym zabiegu wstrząsnęło to bardzo głęboko." -


Konstanty Radziwiłł - obecny Minister Zdrowia


Email Drukuj PDF

W Częstochowie radni szaleją. Na koszt podatnika

Większością 14 vs. 13 przy jednym wstrzymującym się 23 listopada b.r. radni Częstochowy przegłosowali program gminnego dofinansowania in vitro. 80 tysięcy złotych z pieniędzy bogatych mieszkańców Częstochowy trafić ma w latach 2015-2017 na „leczenie”...14 par. 5700 zł na parę.  Nowością...idącą z zaduchem czasu jest umożliwienie dofinansowania procedury konkubinatom, tj. aby nikogo nie urazić ujętych jako „wolne związki partnerskie”. Radni Częstochowy pochylili się też nad wiekiem kobiet przystępujących do programu przesuwając go z 40 do 42 w "uzasadnionych przypadkach", zapewne ze "względów społecznych". Można więc liczyć na to, że w kolejnych edycjach dojdą do 60-tki, o ile mieszkańcy nie pójdą wcześniej po rozum do głowy w wyborach samorządowych i nie wskażą im odpowiedniego miejsca.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Nie zabraniamy in vitro, czyli je akceptujemy ?

Wstrzymanie przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła dofinansowania in vitro z pieniędzy podatników to krok w dobrym kierunku. Należałoby dodać, że dopiero pierwszy krok, bo nieszczęsna ustawa o leczeniu niepłodności przyjęta przez PO, PSL, SLD i Palikota 25 czerwca 2015 dopiero co weszła w życie (1 listopada) legalizując w Polsce proceder in vitro. Do tego funkcjonuje nadal dofinansowanie samej procedury oraz dodatkowo od niedawna środków farmakologicznych (błędnie przez B.Arłukowicza określanych lekami !) do hiperstymulacji jajników w ramach poprzedniego programu (aktualnego do czerwca 2016 roku), na temat legalności którego ma wypowiedzieć się Trybunał Konstytucyjny.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Defraudacji na in vitro dość

Minister zdrowia doktor Konstanty Radziwiłł podjął decyzję o zaprzestaniu dofinansowania z pieniędzy publicznych programu pozaustrojowego zapładniania kobiet od połowy 2016 roku. Do tego czasu prywatne kliniki in vitro otrzymywać będą jednak dofinansowanie z poprzedniego programu dofinansowania na lata 2014-2016 przyjętego przez min. Bartosza Arłukowicza, mimo nie istniejących wówczas ku temu podstaw prawnych. Decyzją ministra Radziwiłła zablokowane zostało wyprowadzenie z Ministerstwa Zdrowia dalszych 304 mln z publicznych pieniędzy, zarezerwowanych wstępnie na wsparcie klinik in vitro przez ministra Zembalę.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Rządowy program in vitro nie został poddany właściwej ocenie przed jego przedłużeniem

Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o przedłużeniu finansowania rządowego programu in vitro, choć dotychczasowe funkcjonowanie programu nie zostało poddane właściwej ocenie. Ministerstwo nie dysponuje nawet danymi niezbędnymi do jego ewaluacji. Te, które posiada, budzą zasadnicze zastrzeżenia co do zasadności kontynuowania programu.

W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej udzielonej 8 października Ministerstwo podaje, że w ramach realizacji programu stworzonych zostało 51 933 ludzkich zarodków. W efekcie dokonania blisko 24 729 procedur sztucznego zapłodnienia rozpoczętych zostało 8 564 ciąż.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Opinia na zamówienie ? Jak urwać 300 mln na odchodne


Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych (i Taryfikacji) wydał pozytywną opinię (Nr 189/2015 z dnia 26 października 2015 r.) dla rządowego Programu - Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2016-2019. W ostatniej chwili Platforma Obywatelska próbuje wrzucić go na barki przyszłego rządu.


W myśl bulwersującego projektu programu uzgodnionego z ustawą o in vitro, finansowanie sumą ok. 303 mln złotych ma obejmować także korzystanie z „dawstwa innego niż partnerskie”. Podatnik finansowo wesprze więc proceder anonimowego dawstwa komórek rozrodczych oraz zarodków.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Okna życia naruszają, a anonimowe dawstwo w in vitro, nie ?


Działający przy ONZ Komitet Praw Dziecka zakwestionował działające w Polsce "okna życia" jako, jego zdaniem, niezgodne z Konwencją o prawach dziecka. Według niego godzą one w prawa dziecka, nie pozostawiając mu prawa do własnej tożsamości. Uporządkujmy dwie kwestie. 

Więcej…
Email Drukuj PDF

Patologiczny proceder

Ośrodki in vitro za komórki jajowe oferują wynagrodzenie, oczywiście określając je mianem „rekompensaty”.  3000 zł, jak podaje Nasz Dziennik w artykule red. Izabeli Borańskiej-Chmielewskiej (Kuszenie in vitro, wydanie z 17-18.10.15), czy to dużo ? Raczej niewiele wobec ryzyka jakiego nieświadoma jest kobieta, może zmuszona do poszukiwania środków na życie, ale przede wszystkim odzierając się z własnej godności – swoją prokreację wystawiając na sprzedaż. Nowocześnie barbarzyński handel żywym towarem rozkwita w Polsce. Nie tylko ośrodek Invicta oferuje podobne oferty.  Invimed go przebija, dając 3500 zł wraz z dokumentem podatkowym PIT-8C. Hormonalne indukowanie owulacji przed pobraniem komórek jajowych może skończyć się ciężkimi powikłaniami syndromu hiperstymulacji jajników, wyczerpaniem rezerwy jajnikowej skutkującym bezpłodnością, albo wystąpieniem wcześniejszej menopauzy.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Komorowski podpisał ustawę zezwalającą zabijać. Kopacz zaznaczyła, że „nikt nie musi z niej korzystać”

„Bronisław Komorowski wyjaśniając swoją decyzję, tłumaczył, że nie jest i nie chce być prezydentem ludzkich sumień. Mówił, że polskie prawo nie może wpływać na ludzkie sumienia i zmuszać nikogo do określonych decyzji. Prezydent powiedział, że jest przeciwnikiem prawnego regulowania sumień Polaków, wśród których są ludzie o różnych wrażliwościach. Dodał, że jest zwolennikiem kompromisu politycznego, który - jego zdaniem - nie oznacza kompromisu moralnego, gdyż każdy człowiek podejmuje wybory moralne we własnym sumieniu.” (za http://gosc.pl/doc/2599438.Komorowski-podpisal-ustawe-o-in-vitro).

Tak więc uniwersalnym bełkotem można uzasadnić praktycznie wszystko – od przymykania oka na mały przekręt, aż po odrażające zbrodnie. Tytuł komentarza nie jest jednak przesadą. Komorowski podpisał przecież ustawę zbrodniczą i jako „katolik” nie może się zapierać, że głosów hierarchów Kościoła nie słyszał.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Prezydent ma furtkę w sprawie in vitro –

nie musi oglądać się na biesiadników

Prezydent ma furtkę w sprawie in vitro – nie musi oglądać się na biesiadników. Według Ewy Kopacz, prezydent Komorowski ustawę o in vitro podpisze, bo „powiedział, że podpisze”, co premier powtarza świadomie aż do znudzenia, zaklinając rzeczywistość. Również marszałek Kidawa-Błońska, która w trybie ekspresowym ustawę wysłała na jego biurko, zwróciła się z wysublimowanym szantażem: „Pan prezydent na pewno dotrzyma słowa i podpisze”.

Skojarzenie tej sytuacji z pewną sceną z Ewangelii, choć dla niektórych może wydawać się odległe, było dla mnie jak porażająca błyskawica. Jego istotą nie jest w zasadzie podobieństwo osób i relacji, ale tragiczna walka prawdy z kłamstwem wspieranym względami ludzkimi, powtarzająca się na naszych oczach.

Więcej…
Email Drukuj PDF

Moralna porażka PO

Przyjęcie ustawy o in vitro depczącej godność ludzką oraz niekonstytucyjnej, na co zwrócił uwagę nawet prezydent Komorowski, można określić największą porażką Platformy Obywatelskiej. To efekt jej uporczywego i świadomego trwania w złu. Nie da się go usprawiedliwić niezawinioną niewiedzą. Zbyt wiele kategorycznych głosów zostało w tej sprawie wypowiedzianych.

Posłowie i senatorowie dokonali jawnego aktu apostazji, a apostaci nie mogą przystępować do sakramanetów świętych.

Według Ewy Kopacz „Najważniejsze dzisiaj jest to, że ci, którzy będą chcieli z tej metody skorzystać, to skorzystają z niej nieodpłatnie.” Otóż nie. Kopacz wprowadza w błąd nawet zwolenników tej nieludzkiej metody. Ustawa nie obliguje do finansowania in vitro. Musimy jednak patrzeć na ręcę obecnemu i przyszłemu rządowi, aby żadna złotówka z naszych podatków nie była przeznaczona na ten cel (do tej pory zdefraudowane na ten cel pieniądze, ok. 300 mln, powinny być zwrócone przez kliniki in vitro). Ustawa będzie niewątpliwym pretekstem do drenowania budżetu służby zdrowia, ale formalne zalegalizowanie in vitro nie obliguje żadnego rządu do finansowania tej techniki. Ewa Kopacz kłamie nie tylko w tym miejscu. Twierdzi, że „Jeżeli (ustawa) zacznie funkcjonować, to będzie szansą dla 1,5 miliona ludzi, którzy żyją w beznadziei.”, tymczasem nawet kliniki in vitro wiedzą, że tą weterynaryjną metodę można zaproponować tylko niewielkiemu odsetkowi niepłodnych par, no chyba że będzie się ją proponować wszystkim, aby wyciągnąć kasę.

Dla zdecydowanej większości niepłodnych małżeństw Kopacz nie ma jednak nic do zaoferowania, oprócz haseł wpisanych w wyrafinowaną kampanię wyborczą opartą na niewiedzy. Dla płodnych, owszem - pigułkę wczesnoporonną zalegalizowaną przez rząd PO.

Więcej…

Strona 1 z 9