stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

mrożenie zarodkówMrożenie ludzi za publiczne pieniądze

Mimo że, manipulacje zapłodnienia pozaustrojowego rodzą sprzeciw moralny, są nie do pogodzenia ze zdrowym rozsądkiem i nie mają uregulowanego statusu prawnego (są nielegalne !), przemysł in vitro opłacany jest z pieniędzy podatników.

Dowód ? Dofinansowanie działania zakładu in vitro, którego kierownikiem jest prof. Waldemar Kuczyński realizowane jest z Programu Regionalnego ? Narodowej Strategii Spójności w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. ?Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2007 ? 2013 FUNDUSZE EUROPEJSKIE - DLA ROZWOJU WOJEWÓDZTWA PODLASKIEGO Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego - Instytucja Zarządzająca RPOWP?. Głosi informacja na stopce na stronie internetowej kliniki, która bez skrępowania oferuje m.in. proceder dawstwa komórek rozrodczych: ?jako pierwsza i jedna z nielicznych obecnie placówek w Polsce, umożliwia pomoc parom, w których mężczyzna jest całkowicie pozbawiony plemników. Nasienie dawcy może być wykorzystane do zabiegu inseminacji lub zapłodnienia pozaustrojowego.?

Wspieraniu tej formy zwyrodnienia ma służyć aparatura zakupiona w ramach podanego ?zapytania ofertowego?, właśnie ze środków ?unijnych?, a więc pieniędzy również polskich podatników.

Nazwa tej kliniki wprost odwołuje się do makabrycznych praktyk mrożenia ludzi, których przestępczy charakter mają chyba zatrzeć zdjęcia uśmiechniętych pracowników tej chłodni rozrodczej, bo zakładu tego nie nazwiemy ?kliniką?. Wśród nich oprócz prof. Waldemara Kuczyńskiego m.in. pani dr Zofia Kuczyńska, lek. Agnieszka Kuczyńska oraz mgr Zbigniew Kuczyński (bez zdjęcia).

Bezczelność właścicieli chłodni przerasta wyobrażenie: ?Zamrożone i przechowywane zarodki są wyłączną własnością pacjentów (biologicznych rodziców) i oczekują na ich decyzję, co do transferu.? Panie Kuczyński, człowiek nie jest czyjąś własnością, tak myśleli handlarze niewolników, którzy przynajmniej nie byli mrożeni do czasu swojego transferu.

Słusznie Mariusz Dzierżawski ( http://www.stopaborcji.pl/index.php/329-wyborcza-popiera-handel-ludzmi) skomentował wywiad pana Kuczyńskiego udzielony Gazecie Wyborczej, wygląda na to, że nie od dziś mecenasa kultury śmierci :?Nie jest łatwo na łamach GW przeczytać, że in vitro ma jakieś wady. Dlaczego tym razem jest inaczej? Ażeby uzasadnić mrożenie zarodków. Dzięki temu można ograniczyć szkodliwą dla kobiet stymulację hormonalną. Ginekolog Kuczyński twierdzi, że zarodkom zamrażanie nie szkodzi. Dobre przeżywają, a złe (czyli te, które nie przeżyły procedury) się wyrzuca. Można to rozumowanie porównać do logiki handlarzy niewolników. ?Dobrzy" Murzyni przeżywali transport niewolniczymi statkami przez Atlantyk, ?złych" wyrzucało się do oceanu. Tę analogię wzmacnia jeszcze oferta, którą Waldemar Kuczyński przedstawia podczas rozmowy. Zamrożony człowiek (z wszczepieniem do macicy) kosztuje w jego klinice tylko 970 zł! Producent reklamuje swój towar. Trudno się dziwić. Fakt, że Gazeta Wyborcza nie ma nic przeciw handlowi ludźmi trochę mnie jednak zaskoczył.?

Na marginesie finansowania niegodziwych eksperymentów na ludziach przez "fundusze unijne", zastanawia brak krytycyzmu urzędników wobec nieetycznych inicjatyw, cóż, zapewne zgodnych ze standardami unijnymi. Czy można wymagać jednak od nich, aby oprócz paragrafów posługiwali się przede wszystkim kryteriami obiektywnej prawdy, jeśli ich świadomość z premedytacją urabia ww. gazeta, często prenumerowana w państwowych urzędach z naszych pieniędzy. 

Zespół Redakcji ? stronaoinvitro.pl