stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Edukatorzy spod latarni - rodzice w Łodzi protestują !

Męty, seksualni wykolejeńcy, margines społeczny...będzie ?edukował? Twoje dzieci w szkole ? Awangarda społeczna jak za rewolucji...z certyfikatami, które można zdobyć na byle jakim kursie lub bazarze. Rodzicu ! Pozwolisz im na niszczenie niewinności i przyszłości swoich dzieci ? Uważaj ! Deprawatorzy dobierają się do dzieci także na koloniach !


Jeszcze nie tak dawno za publiczne eksponowanie treści nieprzyzwoitych, używanie wulgarnych słów, zachowania nieobyczajnie, można było spotkać się z karą grzywny. Obecnie, choć odpowiednie przepisy kodeksu wykroczeń i kodeksu karnego nadal istnieją (art. 141 kw), na ich podstawie oskarża się co najwyżej obrońców życia za ukazywanie prawdy o ohydnej zbrodnii aborcji. Tymczasem dziś propagowanie wulgaryzmów, obscenicznych zachowań, perwersji odbywać się może swobodnie pod kuratelą...i ministra edukacji, i Polskiej Akademii Nauk, czy też Kuratoriów oświaty i jawnie kierowane jest do dzieci w szkołach. Odbywa się to pod pretekstem ?edukacji?, z łamaniem konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami (48 ust. 1 i art. 53 ust. 3 konstytucji RP).

Nasze dzieci i młodzież atakakowane są za przyzwoleniem władz oświatowych, przez organizacje o charakterze przestępczym, jak trafnie określił to ks. Dziewiecki. Grupy ?edukatorów seksualnych?, jak np. PONTON, czy stowarzyszenie SPUNK, bezkarnie wchodzą na teren szkół. Co więcej, dostają dofinansowanie z Rady Miasta, jak np. w Łodzi.  Wkrótce może zabiorą się za przedszkola, skoro rozpustni starcy jak Lew-Starowicz, w roli ?eksperta? rekomendują znieprawianie dzieci od najmłodszych lat idąc za wytycznymi skompromitowanej WHO.

W czasach komuny sprzeciw wobec narzucanej ideologii zaszczepiany był dzieciom przez rodziców w domu. Dzieci i młodzież odważnie wyśmiewały pierwszomajowe apele i inne komunistyczne ekscesy. Było może było w tym łatwiej, skoro wróg był jasno zdefiniowany, posługiwał się siermiężną retoryką wbijaną do głów łopatą i wywołującą szybką kontrreakcję. Dziś z nurtem idelogii liberalnej płynie wiele ideologicznych ścieków, tworzących zamęt w głowie niezorientowanego człowieka, który w naiwności nadal wierzy w uczciwość instytucji szkoły i władz oświatowych. ?Skoro tak uczą w szkole, to tak ma być.? Ale są i tacy, którzy z niemoralnych lekcji potrafią wyjść, sprawę przekazać rodzicom, a ci nagłośnić odpowiednio w mediach.

Obecne ideologie uderzają głębiej i bardziej wyrafinowanymi metodami. Podkopują fundamenty społeczeństwa opartego na rodzinie. Z relacji międzyludzkich chcą uczynić odrażającą karykaturę opartą na zafałszowaniu znaczenia płciowości, czego efektem jest karlenie społeczeństw owładniętych perwersjami i borykających się ze skutkami, do których te prowadzą.

Rozwody i cudzołóstwa, działania sprzeczne i schizofreniczne jak antykoncepcja, a potem in vitro, homoseksualizm, nienawiść do mężczyzn w ramach feminizmu. Dziś wkrada się coraz bardziej otwarcie ideologia gender. Uzależnia tożsamość płciową nie od obiektywnej rzeczywistości, ale subiektywnych odczuć kształtowanych (i wykolejanych) z zewnątrz właśnie przez tych, którzy chcą pozbawić człowieka tożsamości płciowej uwarunkowanej od poczęcia zestawem chromosomów płciowych w każdej jego komórce. Według gender ? masz płeć, nie taką jaką masz, ale jaką ci ukształtuje lub zdeformuje "kultura".

Nie tylko przez media płyną te zagrożenia, ale przez instytucję szkoły.

CO ROBIĆ ?

Jakie działania należy podjąć w sytuacji gdy urzędy państwowe stoją po przeciwnej stronie do rodziców, podejmując jawną walkę z wychowaniem opartym na rozróżnianiu dobra od zła, propagując ideologie prowadzące do grzechu, na potępienie wieczne, a w wymiarze doczesnym do nieszczęść, rozwodów i rozpadu rodziny ?

Co robić, gdy nauczyciele deformowani przez media, w tym odmóżdżane przez Gazetę Wyborczą, albo bezwolni dyrektorzy szkół poddawani presji kuratoriów, naiwnie lub z premedytacją wpuszczają do szkół grupy ?edukatorów? destrukcyjnie oddziaływujące na dzieci i młodzież ?

Co robić, gdy na kolejnych uczelniach powstają kierunki propagujące szaleńczą ideologię gender, zaprzeczającą porządkowi natury i zaburzające fundamenty życia społecznego ? W efekcie produkujące kolejnych zwolenników obłędu gender, a w efekcie psychopatów o zagubionej tożsamości ?

Co robić, gdy katolickie uczelnie idą podobną drogą jak niegdyś ?katolickie? uczelnie amerykańskie, najpierw tylnymi drzwiami, potem otwarcie opowiadające się za grzechami wołającymi o pomstę do nieba, wpuszczając na katedry ideologów gender lub homoideologii ?


Forum Rodziców z Łodzi (nieszkodzic.pl) wzięło sprawy obrony dzieci i młodzieży przed deprawacją w szkołach, we własne ręce.

nieszko


Miejmy nadzieję, że samoorganizowanie się rodziców, a także dzieci i młodzieży z bardziej świadomych rodzin, wobec tak poważnych zagrożeń rozszerzy się na całą Polskę. Środki powinny być adekwatne do zagrożeń.

To walka nie tylko o ciała, ale dusze i wieczne zbawienie naszych dzieci. Tę walkę szkoła wpuszczająca przestępcze organizacje z pomocą pożytecznych idiotów, wytacza nam, dorosłym. Będąc świadomym zagrożeń nie możemy tej wiedzy chować pod dywan. Prawdopodobnie 90% rodziców nie jest ich świadoma, albo nie ma odwagi by im się przeciwstawić. To także nasze pole do działania.

Czy na terenie naszych gmin nie powinniśmy również obstawić każdej dyrekcji szkoły wysyłając do dyrekcji pisma ostrzegające przed grasującymi organizacjami przestępczymi, naiwnie dopuszczanymi do kontaktu z dziećmi ?

Czy paradoksem nie jest fakt, że do nauczania dowolnego przedmiotu, jak fizyka, historia, matematyka potrzebne jest zdobycie długiego przygotowania pedagogicznego ? Tymczasem do nieodpowiedzialnego ?edukowania? seksualnego dzieci w sposób, który może zaważyć na ich całym osobistym i rodzinnym życiu, doprowadzić do ich moralnego i psychicznego wykolejenia, dopuszcza się męty społeczne z jakimiś trefnymi papierami wystawianymi lub nawet nie,  przez własne lobby ? Co wyprawia się na takich zajęciach ?

Celem tych organizacji jest zniszczenie młodego człowieka i wprowadzenie go w krąg uzależnień seksualnych, które niszczą duszę i ciało, a na których różne koncerny farmaceutyczne, antykoncepcyjne lub pornograficzne zarabiają.

Nie pozwólmy dewiantom dobierać się do naszych dzieci. Oni chcą je ?wychować? na swoje podobieństwo.

Z deprawacją można walczyć, jak się okazuje.


Redakcja serwisu stronaoinvitro.pl