stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Moralna porażka PO

Przyjęcie ustawy o in vitro depczącej godność ludzką oraz niekonstytucyjnej, na co zwrócił uwagę nawet prezydent Komorowski, można określić największą porażką Platformy Obywatelskiej. To efekt jej uporczywego i świadomego trwania w złu. Nie da się go usprawiedliwić niezawinioną niewiedzą. Zbyt wiele kategorycznych głosów zostało w tej sprawie wypowiedzianych.

Posłowie i senatorowie dokonali jawnego aktu apostazji, a apostaci nie mogą przystępować do sakramanetów świętych.

Według Ewy Kopacz ?Najważniejsze dzisiaj jest to, że ci, którzy będą chcieli z tej metody skorzystać, to skorzystają z niej nieodpłatnie.? Otóż nie. Kopacz wprowadza w błąd nawet zwolenników tej nieludzkiej metody. Ustawa nie obliguje do finansowania in vitro. Musimy jednak patrzeć na ręcę obecnemu i przyszłemu rządowi, aby żadna złotówka z naszych podatków nie była przeznaczona na ten cel (do tej pory zdefraudowane na ten cel pieniądze, ok. 300 mln, powinny być zwrócone przez kliniki in vitro). Ustawa będzie niewątpliwym pretekstem do drenowania budżetu służby zdrowia, ale formalne zalegalizowanie in vitro nie obliguje żadnego rządu do finansowania tej techniki. Ewa Kopacz kłamie nie tylko w tym miejscu. Twierdzi, że ?Jeżeli (ustawa) zacznie funkcjonować, to będzie szansą dla 1,5 miliona ludzi, którzy żyją w beznadziei.?, tymczasem nawet kliniki in vitro wiedzą, że tą weterynaryjną metodę można zaproponować tylko niewielkiemu odsetkowi niepłodnych par, no chyba że będzie się ją proponować wszystkim, aby wyciągnąć kasę.

Dla zdecydowanej większości niepłodnych małżeństw Kopacz nie ma jednak nic do zaoferowania, oprócz haseł wpisanych w wyrafinowaną kampanię wyborczą opartą na niewiedzy. Dla płodnych, owszem - pigułkę wczesnoporonną zalegalizowaną przez rząd PO.

Ustawę będzie trzeba uchylić, niezależnie od tego co zrobi obecny prezydent. Można ją porównać do najbardziej liberalnego ustawodawstwa aborcyjnego z czasów stalinowskich. I takie zostało uchylone, chociaż nadal dopuszcza aborcyjne wyjątki.

Ale uderzmy argumentem, który PO sama wyciągnęła. Trudno się nie zgodzić, że dzieci z in vitro mają tą samą godność co dzieci poczęte naturalnie. Nikt tego nigdy nie niegował, choć obecna ustawa neguje, chociażby odbierając im prawo do poznania biologicznych rodziców w przypadku zastosowania procederu anonimowego dawstwa. Dodajmy jednak, że mają tą samą godność, mimo że poczęte zostały w sposób niegodziwy. Ale idąc dalej, również dzieci poczęte z gwałtu mają tą samą godność chociaż, nie da się zaprzeczyć, że poczęte zostały w sposób niegodziwy. Mam nadzieję, że fakt ten przebije się do świadomości tych, którzy popierają aborcyjne wyjątki. Do tego przynajmniej zobowiązuje jakaś intelektualna uczciwość i konsekwencja.

Dwóch senatorów PIS, w tym pana Grzegorza Biereckiego, prezesa SKOK, należy dokładnie rozliczyć z nieobecności podczas głosowania.

Andrzej Lewandowicz