stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

W Szpitalu Bielańskim zamordowali dziecko

Gazeta Wyborcza chce zmuszać do zabijania

(...) W takim ujęciu klauzula sumienia staje się, rzecz jasna, fikcją, bowiem wskazując miejsce, gdzie dziecko można zabić, współuczestniczę w aborcji. Dla każdego nieuprzedzonego człowieka jest to dość oczywiste. Jeśli zgłasza się do mnie ktoś, kto chce zabić teściową, a ja ? powołując się na sumienie odmawiam zarąbania jej siekierą, ale łagodnie wskazuje, że obok mieszka pan, który dorabia w ten sposób do emerytury, to staje się odpowiedzialny za śmierć teściowej tego człowieka. Koniec kropka. I niewątpliwie takie zachowanie chcą wymusić lobbyści aborcyjni i ?Gazeta Wyborcza?.

 

Każdy, kto przeczytał tekst w ?Gazecie Wyborczej? na temat zabicia dziecka z zespołem Downa wie, że tu nie chodzi tylko o to dziecko, ale szerzej o to, czy prawo w Polsce będzie czy nie będzie egzekwowane i czy lekarze będą mogli odmówić uczestnictwa w zabójstwie czy też rozmaitymi prawnymi kruczkami będzie się ich do tego zmuszać.

Ktoś wreszcie powiedział prawdę

Zacząć trzeba jednak od gratulacji dla ordynatora kliniki rozrodczości Szpitala Uniwersystetu Medycznego w Poznaniu prof. Jany Skrzypczak, która wreszcie (i to zarówno na piśmie, jak i w rozmowie z ?Gazetą Wyborczą?) mocno i jednoznacznie wskazała, że zespół Downa nie jest i nie powinien być wskazaniem do aborcji. Zespół Downa nie jest ?ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem płodu?. - Nigdy nie wiadomo, jak głęboko upośledzone będzie dziecko. Są takie, które bez problemów kończą szkołę specjalną. To dziecko nie miało wady serca, USG nie wykazało zmian w innych narządach wewnętrznych ? odpowiedziała lekarka.

I naprawdę cieszy, że znalazł się lekarz, który to powiedział. Ludzie z zespołem Downa ? jeśli tylko nie zabije się ich przed narodzeniem ? są szczęśliwe, przynoszą szczęście swoim rodzicom (jeśli koledzy i koleżanki z ?Gazety Wyborczej? chcą się o tym upewnić odsyłam do wywiadów z Tadeuszem Sobolewskim z ich własnej redakcji), rozwijają się, bawią i umacniają zdrową rodzine. Niestety w wielu krajach świata coraz rzadziej można je zobaczyć, bowiem zabija się ich przed narodzeniem. W Polsce też zdecydowana większość ofiar ?kompromisu? to dzieci z zespołem Downa. Dobrze więc, że ktoś potrafi otwarcie powiedzieć, że upośledzenie nie oznacza bycia nieszczęśliwym, czy nie odbiera prawa do życia. Niestety okazało się, że nie brakuje, nawet w PAN-ie lekarzy, którzy uznają, że upośledzenie odbiera prawo do życia. Takim lekarzem okazał się prof. Jacek Zaremba.

/

Ograniczyć klauzulę sumienia

Tyle gratulacji (i razów). Ale trzeba też dostrzec, że ten tekst stawia przed nami wiele innych pytań. Ewa Siedlecka zarzuca szpitalowi, że nie wskazał innej placówki, w której zabić można by było dziecko ?Anny? (ona sama też ubolewa, że nie dostała listy placówek, które dzieci zabijają). Prof. Zaremba zaś ? jak zwykle ? piętnuje warszawski szpital św. Rodziny (pozdrawiam pracowników serdecznie), bowiem jego dyrektor złożył oficjalną deklarację, że u niego w szpitalu dzieci się nie zabija.

Czemu mają służyć te uwagi? Otóż wymuszaniu pewnej interpretacji klauzuli sumienia, która wprawdzie pozwala lekarzowi odmówić zabicia dziecka, ale... wymusza na nim wskazanie innego ?specjalisty?, który nie będzie miał obiekcji co do rozerwania dziecka na strzępy. W takim ujęciu klauzula sumienia staje się, rzecz jasna, fikcją, bowiem wskazując miejsce, gdzie dziecko można zabić, współuczestniczę w aborcji. Dla każdego nieuprzedzonego człowieka jest to dość oczywiste. Jeśli zgłasza się do mnie ktoś, kto chce zabić teściową, a ja ? powołując się na sumienie odmawiam zarąbania jej siekierą, ale łagodnie wskazuje, że obok mieszka pan, który dorabia w ten sposób do emerytury, to staje się odpowiedzialny za śmierć teściowej tego człowieka. Koniec kropka. I niewątpliwie takie zachowanie chcą wymusić lobbyści aborcyjni i ?Gazeta Wyborcza?. Po co? Po to, by każdy ginekolog miał krew na rękach. Nic tak nie jednoczy w ideologii, jak wspólny udział w zbrodni, co niesamowicie pokazał Fiodor Dostojewski w ?Biesach?.

Jeszcze więcej aborcji

Tekst o ?Annie? mocno wpisuje się w całą linię ?Gazety Wyborczej?, która od dawna pilnuje (razem z posłanką Wandą Nowicką), by przypadkiem nie urodziło się w Polsce zbyt dużo dzieci, i by niepełnosprawni czy upośledzeni nie mieli prawa do życia. Najpierw rozgrywano w ten sposób sprawę ?Agaty? (przy okazji możemy się dowiedzieć, że jej sprawa jest w Strasburgu, bo lekarze dopuścili do mobbingowania dziewczynki przez działaczy pro life), teraz ?Anny?. Ale za każdym razem przyczyna jest taka sama. Odebrać lekarzom chęć sprzeciwu, sprawić, by zaczęli się bać moralności i moralnego zachowania. Skierowanie procesu do Strasburga przeciw lekarzom to doskonały tego przykład. Opierający się na kłamstwie, bo wiadomo, że ksiądz i obrońcy życia zgłosili się do dziewczynki na jej prośbę, a nie na prośbę lekarzy. Mobbingowali ją zaś najpierw aborcjoniści od Wandy Nowickiej.

Kilka uwag do zwolenników kompromisu

Ten tekst jest ważny także z innego powodu. Pokazuje on mianowicie, ile warto jest argumentacja zwolenników kompromisu czy osób uznających kwestię aborcji za temat zastępczy. Lewica, jak widać, go nie odpuszcza. Dla niej każda okazja jest dobra, by wymuszać zabijanie. A część konserwatystów udaje, że nie jest ważnym tematem to, że można w Polsce zabijać dzieci z zespołem Downa. Kto zaś uważa inaczej, ten wariat albo osoba nieodpowiedzialna.

/

Sprawa ?Anny? pokazuje, że tak nie jest, że środowiska aborcjonistów zrobią wszystko nie tylko, by poszerzyć dostęp do usług płatnych (z naszych podatków) zabójców dzieci nienarodzonych, ale też by wymusić na lekarzach ustępstwa czy wycofanie się z działań moralnych. Nie ustaną oni także w wymuszaniu na Polsce poszerzania interpretacji obecnie obowiązującej ustawy. Jedynym zaś lekarstwem na to jest CAŁKOWITY ZAKAZ ABORCJI. Kiedy wejdzie on w życie Wanda Nowicka, Ewa Siedlecka i cała reszta aborcyjnego lobby będzie mogła sobie kierować sprawy do Strasburga albo pisać o nich w gazetach, ale nie będzie już można wyrokiem prof. Dębskiego czy innego abortera zabić dziecka. I o to chodzi. Szkoda tylko, że w polskim Sejmie tak mało jest odważnych i zdeterminowanych polityków, którzy chcieliby zacząć działać na rzecz życia, przynajmniej z równą determinacją, z jaką posłanka Nowicka działa przeciw niemu.

Do nas zaś ostatnia uwaga: takich posłów nie będzie tak długo, jak nie pokażemy im, że to dla nas ważny temat. I że niezależnie od innych zasług mogą ? jako jednostki lub partia ? stracić nasz głos, jeśli nie zaangażują się w obronę życia. W obronę konkretnego życia choćby tego dziecka z zespołem Downa, które zostało zamordowane w ostatnich dniach w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

Tomasz P. Terlikowski

Za: Fronda.pl: http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/wyborcza_chce_zmuszac_do_zabijania_16527

ps. Dziecko z zespołem Downa zostało zamordowane w Klinice CMKP prowadzonej przez prof. Romualda Dębskiego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

 

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/fikcja_legalnej_aborcji-_pyta_wyborcza._niestety_nie_16524/