stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nabycie dziecka

Szanowny Panie Profesorze, z wielkim podziwem dla Pana jako pioniera w Polsce metody ludzkiego zapłodnienia pozaustrojowego oraz uznając wagę opracowania tej metody przez Edwardsa, śmiem twierdzić, że było to, tak jak Pan Profesor stwierdził, największe odkrycie XX w. w medycynie, ale nie klinicznej, a doświadczalnej.
Sam Nobel nie przypuszczał, jak negatywne skutki militarne spowoduje jego odkrycie. Podobnie jest z postępem biotechnologicznym, np. w dziedzinie zakładania ciąż in vitro skutkujących produkcją zarodków ludzkich i zamianą prokreacji człowieka na jego przedmiotową multiplikację metodą industrialną.
Pary uznawane za wcześniej niepłodne nie stają się płodnymi po nawet homologicznym zapłodnieniu pozaustrojowym, gdyż do ciąży dochodzi w sposób sztuczny, a nie przez naturalne poczęcie (...). W efekcie umożliwia się tym parom nabycie dziecka, jak gdyby naturalne prawo w czasie, gdy niewolnictwo już nie istnieje, dawało komukolwiek przywilej posiadania drugiego człowieka. Dawanie parom szansy na posiadanie dzieci nie jest działaniem z kręgu medycyny, w przeciwieństwie do leczenia bezpłodności, jaką jest pomniejszana przez Pana Profesora naprotechnologia.
Przeciwstawia Pan Profesor ideologię nauce. Pozwolę sobie zauważyć, że istnieje filozofi a medycyny, stanowiąca osnowę kierunków rozwoju wszelkich nauk medycznych. Istotą każdej filozofi i jest jej ideologia. Nie można powiedzieć, że akurat w Polsce Kościół katolicki nie akceptuje zapłodnienia pozaustrojowego ludzi, gdyż ideologia ta jest cechą powszechną prawa naturalnego na całym świecie wynikającą z podmiotowego traktowania ludzi (...). Zatem pytania lekarzy, naukowców o to, jak skuteczniej i bezpieczniej leczyć metodą in vitro, są faktem, który nie może jednak zmieniać nieuleczalnej, nawet najnowszymi osiągnięciami naprotechnologii, bezpłodności w podstawę do prawa stosowania metodą in vitro procedury obdarzania par wyprodukowanymi dziećmi.
Nie ma gwarancji i na to, że w przyszłości ludzie poczęci metodą in vitro nie będą traktowani przedmiotowo, jako np. rodzaj "biorobotów".
A może jest Pan Profesor gotów przeciwstawić się chociażby tej ostatniej tezie?

dr n. med. Sławomir Graff, Bielsko-Biała