stronaoinvitro.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Szanowny Państwo,

Co nas pierwotnie zainspirowało do stworzenia tej strony ?

W sprawie in vitro wypowiadamy się od dawna, a do stworzenia strony stronaoinvitro.pl w 2011 roku zainspirowała nas niedokończona polemika w Gazecie Lekarskiej. Niedokończona...bo uniemożliwiono nam odpowiedź na manipulacje lobbystów in vitro na łamach GL. Ograniczanie prawa do merytorycznej dyskusji wśród lekarzy, w kwestiach tak istotnych jak ocena moralna i zagrożenia zdrowotne płynące z procedury in vitro stosowanej na ludziach, uważaliśmy za kneblowanie ust. Należało więc stworzyć możliwość odpowiedzi dla szerszego grona odbiorców.

***

22 lipca 2015... kiedyś 22 lipca obchodzono komunistyczne święto ogłoszenia manifestu PKWN, napisanego w Moskwie i podpisanego przez Stalina. Ale ten dzień od wczoraj to dzień hańby Komorowskiego, który głuchy na argumenty medyczne, etyczne, społeczne, religijne, psychologiczne, socjologiczne podpisał zbrodniczą ustawę o in vitro. Uległ naciskom ideologicznym i poddał się PR-owskiej kampanii opartej na graniu emocjami. http://stronaoinvitro.pl/aktual/265-komorowski-invitro-podpisal


(lipiec 2015) Obecnie niemoralne, nieludzkie prawo wpisujące się w cywilizację śmierci - ustawę o in vitro, przyjmuje sejm i senat. Ustawę dopuszcza selekcję eugeniczną (zabijanie chorych zarodków, ale także mrożenie zdrowych co zaprzecza ich ochronie), produkowanie dzieci poza rodzinami (skazywanie ich na życie w patologicznych środowiskach), anonimowe dawstwo (pozbawianie dziecka prawa do poznania biologicznych rodziców i ich przeszłości, także społecznej i zdrowotnej, a może kryminalnej) oraz surogację (rodzenie dzieci na zamówienie i handel nimi), także w praktyce przez homoseksualistów, czemu ma służyć art. 91 pkt. 3 ustawy.  Ustawa służyć ma biznesowi in vitro kosztem dziecka i rodziny.

W myśl ustawy każdy może mieć dziecko, czy to osoba po 70-tce, czy osobnik o psychopatycznych cechach charakteru.

W przeciwieństwie do adopcji, przy in vitro nikt nie będzie sprawdzał predyspozycji przyszłych rodziców. Dobro i losy dziecka się tu nie liczą. Dziecko to przedmiot, który można mieć w imię fikcyjnego "prawa do dziecka" - można mieć z komórek rozrodczych anonimowych dawców, często psychopatów.  Liczy się kasa, którą można zbić na bezpłodności. Zapłacisz, zrobimy ci dziecko. Cel uświęci środki. Oczywiście, kłamstwa medialne nie powiedzą, że ustawa legalizuje nowoczesne niewolnictwo i handel żywym towarem.

Rząd przeforsował przez parlament ustawę o in vitro pod fałszywym tytułem "ustawy o leczeniu niepłodności". Z drugiej strony ten sam rząd robi wszystko, aby płodność niszczyć. Do wolnego obrotu bez recepty wprowadził pigułkę wczesnoporonną.


***

(2015) Dlaczego nie in vitro ? Od podstaw...

- In vitro i inne techniki sztucznego wspomagania rozrodu oddzielają prokreację od małżeństwa. Depczą przez to godność małżonków i rodziny. W istocie, poczęcie dziecka odbywa się poza aktem małżeńskim między mężem i żoną. Wchodzą w nie osoby trzecie - technik, embriolog, weterynarz.

- W in vitro ginie wiele zarodków ludzkich. Zapłodnienie in vitro ma bardzo małą skuteczność, stąd aby stworzyć zarodek musi zginąć wiele innych. Stąd właśnie walka klinik in vitro, aby zalegalizować tworzenie zarodków bez praktycznych ograniczeń. Dalej, nawet jeśli uda się uzyskać ciąże z in vitro, jest to ciąża wysokiego ryzyka.

- Zarodki tworzy się na zapas jak części zamienne. Zamraża je i albo wykorzysta, jeśli nie zginą przy odmrożeniu, albo nie wiadomo co się z nimi stanie w przyszłości jeśli ich rodzice nie opłacą banku zarodków. Czyli urodzone dziecko, ma zamrożone rodzeństwo. Jak można żyć z taką świadomością ?

- In vitro opiera się na selekcji eugenicznej. Zarodki poddaje się testowaniu wyrafinowanymi metodami genetycznymi. Chore w myśl ustawy przyjętej przez parlament można niszczyć - to tak jakby można było zabijać pacjentów chorych w szpitalach, tylko zdrowych nie. Pozornie zakazane jest niszczenie zdrowych, ale i tak tego nikt nie sprawdzi.

- Zapłodnienie in vitro generuje jednak rozwojowe wady wrodzone, których nie da się wykryć na etapie przed wszczepieniem do macicy, w tym zaburzenia psychiczne. Procedura zapłodnienia in vitro z jednej strony oparta na eugenice, z drugiej prowadzi do ingerencji w genom ludzki, która dotknie przyszłe pokolenia. In vitro to zapłodnienie na siłę, gwałtem, celem przełamania naturalnych barier ochronnych, które naturalnie chronią genom ludzki.

- Anonimowe dawstwo - największa perwersja zalegalizowana przez parlament prowadzi do tego, że dziecko nie może poznać biologicznego rodzica, dawcy komórki rozrodczej, z której się poczęło. Być może był on gwałcicielem... Czy człowiek z zachowanym kręgosłupem moralnym będzie oddawał komórki rozrodcze do banku nasienia ? Anonimowe dawstwo naraża poczęte dzieci na przyszłe związki krewniacze, z ciężkimi tego konsekwencjami zdrowotnymi. Zniszczenie więzi pochodzenia, drzewa genealogicznego, prowadzi do psychicznych dramatów. Przypadki rozpaczliwego szukania prawdy o swoich biologicznych rodzicach przez ludzi poczętych z in vitro są coraz częstsze.

- Przyjęta przez parlament ustawa otwiera furtkę surogacji (art. 91 pkt. 3), a więc rodzenia na zamówienie, oddając dzieci na pastwę homoseksualistów i pedofili.

- Przyjęta ustawa nie służy rodzinie, nie służy dziecku które traktuje się przedmiotowo. To ustawa napisana dla nieludzkiego biznesu in vitro.

- Aby umożliwić niehumanitarne działania na zrodku ludzkim, eugenikę, testowanie, mrożenie, ustawodawca oparł ustawę na kłamstwie.

- Zarodek ludzki będący organizmem ludzkim na najwcześniejszym etapie rozwoju określił na potrzeby ustawy "grupą komórek".

- Politycy, w tym Ewa Kopacz kłamią, sugerując że in vitro daje nadzieję 1.5 miliona niepłodnych par (liczba nie poparta dowodami), podczas gdy kliniki in vitro same wiedzą, że metoda może być zaoferowana dla co najwyżej 1 % z nich, a więc... 1 5 00 000x 0.01 = 15 tysięcy. Dla reszty czyli blisko, załóżmy 1.5 miliona, Ewa Kopacz nie ma nic do zaoferowania. Ustawa pomija kwestie leczenia niepłodności, koncentrując się na sztucznym zapłodnieniu, które nie jest metodą leczenia.


***


(2011) Obserwując marketing socjotechniczy lobby in vitro widzimy, że:

1. Osoby reprezentujące biznes in vitro:

  • Bagatelizują śmierć embrionów ludzkich wpisaną w procedurę in vitro. Człowiek jest przez nich traktowany jak przedmiot, który można zamrozić. Jako argument za in vitro podają, że w naturze też giną embriony. To tak jakby argumentować, że można niszczyć ludzi bo w naturze również zdarzają się wypadki, kataklizmy etc.
  • Bagatelizują wzrost częstości wad wrodzonych związany z in vitro, przy czym nie wspominają o konieczności zapewnienia środków na leczenie dzieci poczętych tą drogą.
  • Bagatelizują nieznane kwestie przenoszenia wad wrodzonych na przyszłe pokolenia ludzi poczętych w nienaturalnych warunkach.
  • Niszczą więzi rodzinne i prawa cywilizacyjne poprzez upowszechnianie patologicznego wzorca reprodukcji poza małżeństwem, często z udziałem obcego dawcy komórek rozrodczych. Prowadzi to do nieobliczalnych konsekwencji, w tym problemów z tożsamością, także dla samych osób poczętych z in vitro.
  • Za argument na rzecz legalizacji in vitro podają fakt, że procedura ta jest "legalna" w wielu krajach. To tak jakby argumentem za "aborcją" lub "eutanazją" miała być jej "legalność" w jakimś kraju, który nie respektuje podstawowych praw ludzkich wynikających z prawa naturalnego.

2. Dyskusja publiczna oparta na emocjach, kierowana przez lobby przemysłu in vitro:

  • Wprowadza w błąd wiele zdesperowanych małżeństw, nieświadomych zagrożeń związanych z in vitro, które naraża się na konsekwencje zastosowania tej procedury.
  • W dyskusji brak rzetelnej informacji odnośnie zagrożeń dla zdrowia i życia kobiety, w tym nawet śmierci jako powikłania zespołu hiperstymulacji jajników.

3. Medialne ?argumenty? przejmują parlamentarzyści ignoranci nie posiadający wiedzy na tematy, nad którymi debatują.

  • Wielu informowanych jest przez ?ekspertów? i lobbystów na co dzień pracujących w ośrodkach in vitro.
  • W działaniach legislacyjnych zmierzających do legalizacji sztucznego wspomagania rozrodu in vitro, górowały względy ideologiczne (propagowanie cywilizacji śmierci) oraz biznesowe, a nie rzeczywiste dobro dziecka i bezpłodnych małżeństw.

4. Narażanie kobiet na powikłania medyczne procedury in vitro, która nie jest leczeniem, a tylko zabiegiem biotechnologicznym sztucznego zapłodnienienia pozaustrojowego, jest działaniem przestępczym. 

  • Art. 157a kodeksu karnego § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  • ?Art. 160 § 1 kodeksu karnego. ?Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.?


5. Pomoc niepłodnym małżeństwom powinna opierać się na leczeniu przyczynowym, w tym wyeliminowaniu działań jatrogennych oraz promocji odpowiedniego stylu życia.

  • Środki przeciwpoczęciowe w wielu przypadkach prowadzą do upośledzenia płodności (np. rakotwórcze środki antykoncepcyjne, czy poronne wkładki wewnątrzmaciczne będące również głównym czynnikiem ryzyka promienicy).  Tymczasem rząd Ewy Kopacz zalegalizował swobodny dostęp bez recepty, do środka wczesnoporonnego - EllaOne.
  • Promocja czystości i wierności jest jedyną drogą chroniącą przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, w wielu przypadkach będących przyczyną niepłodności.
  • Środowiska popierające in vitro z przyczyn ideologicznych zaprzeczają tym faktom, podobnie jak środowiska propagujące antykoncepcję i aborcję w ramach rozwiązłego stylu życia.
  • Oferowanie usług zakładania wkładek wewnątrzmacicznych przez niektóre ośrodki zajmujące się również in vitro to szczyt hipokryzji środowisk, które twierdzą w dyskusjach, że dążą do legalizacji in vitro, bo troszczą się o ?przyrost naturalny?.


6. Mimo głosów naukowców bijących na alarm w związku ze wzrostem częstości wad wrodzonych dzieci poczętych z in vitro, wedle naszej wiedzy nie ma planów zwiększenia środków przeznaczonych na oddziały neonatologiczne i pediatryczne, które zajmują się dziećmi z wadami wrodzonymi związanymi z in vitro. Prywatne ośrodki in vitro odsyłają  takie dzieci do państwowych placówek.


    7. Utożsamiamy się z argumentami, które zawarte są w ?Instrukcji dotyczącej niektórych zagadnień bioetycznych Dignitas Personae?. Lekarz musi kierować się etyką i respektować prawo naturalne oparte na szacunku dla życia człowieka od poczęcia aż do śmierci, bez względu na jego kolor skóry, metrykalny wiek i przekonania.


    8. Instytucją, która stoi na straży prawa naturalnego jest atakowany za to Kościół Katolicki. Osoby duchowne są za to ośmieszane przez polityczne lobby in vitro. Przypominamy, że Kościół kiedy sprzeciwiał się praktyce niewolnictwa, był również atakowany.

    • Handel embrionami lub komórkami rozrodczymi oraz dawstwo spermy dla biznesu in vitro wpisuje się w praktyki handlu żywym towarem.

    9. Kara ekskomuniki i wyłączenia z możliwości przyjmowania Komunii Świętej za głosowanie za in vitro lub angażowanie się w te praktyki jest naturalną konsekwencją czynu.

    • Nikt nie musi należeć do Kościoła Katolickiego. Osoby deklarujące się jednak jako "wierzące" mają obowiązek wypełniać zasady wynikające z Dekalogu, Tradycji i Objawienia w myśl zasady, że "wiara bez uczynków jest martwa". Deklaracje "jestem wierzący, ale nie mam nic przeciwko np. in vitro" to wyraz niezrozumienia elementarnych zasad logiki i głoszonej przez siebie deklaracji.

    10.  Dopuszczenie do in vitro stanie się pretekstem do dalszych nadużyć ? zezwolenia tej procedury dla osób z zaburzeniami homoseksualnymi lub innymi, ze szkodą dla rozwoju psycho-duchowego dzieci.

    11. Wbrew zamętowi pojęciowemu podkreślamy, że Prawo naturalne jest obiektywne, tak samo jak każdy z Państwa obiektywnie jest człowiekiem.

    Jako że na straży Prawa Naturalnego stoi wiernie Kościół Katolicki, właśnie za to atakowany, zamieszczamy na niniejszej stronie skrótowe wyciągi z dokumentów dotyczących zagadnień bioetycznych. Gdyby ktoś z Państwa miał wątpliwości co do intencji, sugerujemy zadać sobie retoryczne pytanie:

    Czy bardziej ufałbym Janowi Pawłowi II, który działania przeciwko życiu ostrymi słowami zaliczył do "kultury śmierci", czy różnym 'ekspertom' z biznesu in vitro, lobbującym za legalizacją i refundacją tego procederu, bez zająknięcia się o towarzyszących mu konsekwencjach ?


    Zespół Redakcyjny

    stronaoinvitro.pl

     

    Kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.